Dzisiaj:
IV Niedziela Wielkanocna
Niedziela 26 kwietnia — św. Klet, papież
Jutro:
Dzień powszedni
Poniedziałek 27 kwietnia — św. Zyta, dziewica

Niedziela Dobrego pasterza

Jezus powiedział:

«Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.

Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

J 10, 11-18 Ja jestem dobrym pasterzem






Niedziela Dobrego Pasterza

Niedziela Dobrego Pasterza

IV niedziela wielkanocna nosi w roku liturgicznym miano Niedzieli Dobrego Pasterza.
    Jej celem jest uświadomienie nam, kim jest dla nas Jezus Chrystus i jaka jest Jego rola. Ilustruje ją najlepiej obraz pasterza.
    Tęsknota za idealną wspólnotą Kościoła, za pasterzami zdolnymi ochronić przed złem świata, jest pokusą, która może zrodzić bierność i spowodować rezygnację z odpowiedzialności za swój los.
    Świat po Zmartwychwstaniu, mimo że nie jest idealny, to przecież należy do Boga. Odkupienie już się dokonało i nic go nie unieważni, natomiast przed chrześcijanami długa droga uczenia się zaufania do Boga i zdania się na Jego prowadzenie.
    Dopiero sami odnajdując się w ramionach Boga - Dobrego Pasterza, możemy pokazać światu, że jest w dobrych, bo Bożych rękach.






25 kwietnia 2015 r. IV Niedziela Wielkanocna

Bóg jest miłością

Istota chrześcijaństwa polega na dobrej nowinie, że Bóg jest miłością sam w sobie i miłością do nas.
    "Popatrzcie - zaprasza św. Jan - jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy (…) dziećmi Bożymi".
    Nie jesteśmy tylko stworzeniami, ale dziećmi, a dzieci mają tę samą naturę, co rodzice. Skoro Bóg uczynił nas w Jezusie swymi przybranymi dziećmi, to znaczy, że chce nam dać udział w swojej Boskiej naturze.
    Ojcowie Kościoła nie bali się twierdzić: "Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Bogiem".
    Nie chodzi tu o jakieś rozpłynięcie się w Boskim bycie, ale o uczestnictwo w życiu Trójcy. Tradycja wschodnia mówi tutaj o przebóstwieniu. Na tym właśnie polega życie wieczne.

Jezus objawił nam miłość Boga do nas w różnych wydarzeniach i obrazach.
    Jednym z tych obrazów jest figura pasterza: "Ja jestem dobrym pasterzem, [który] daje życie swoje za owce". Pasterz zna swoje owce, opiekuje się nimi, chroni przed niebezpieczeństwami.
    Na najwcześniejszych wizerunkach Chrystus jest przedstawiany właśnie jako młody pasterz. Znana jest statuetka Jezusa Dobrego Pasterza z III wieku, którą można oglądać w Muzeach Watykańskich. W owieczce niesionej na ramionach pasterza Ojcowie Kościoła widzieli symbol ludzkiej natury podniesionej z upadku przez Chrystusa. Druga osoba Trójcy Świętej przyjęła ludzką naturę, by ją przemienić i zjednoczyć bez zmieszania z naturą Boską.
    Ewangelia o Dobrym Pasterzu stwarza okazję, by podjąć refleksję na temat powołania kapłanów, biskupów, by modlić się za nich. Pamiętajmy jednak, że każdy ochrzczony otrzymuje w jakiejś mierze misję pasterza. We wspólnocie Kościoła jesteśmy nawzajem za siebie odpowiedzialni.
    Rodzice są pasterzami dla swoich dzieci. Noszą je na ramionach, jak pasterze małe owieczki. W tym rodzicielskim pasterzowaniu nie wolno poprzestawać na zapewnieniu spraw materialnych, dobrej edukacji itp., bo najważniejsze jest obdarzanie dzieci miłością i otwieranie ich na miłość Boga.

Boża miłość była wielokrotnie wzgardzona, odrzucona.
    Refren psalmu stwierdza: "Kamień wzgardzony stał się fundamentem".
    Tym wzgardzonym kamieniem jest Jezus Chrystus, o którym mówi św. Piotr w I czytaniu i podkreśla, że nie ma żadnego innego imienia, w którym dano by ludziom zbawienie.
    Benedykt XVI podczas wizyty w Polsce uwrażliwiał nas, byśmy pamiętali, że budowanie na Chrystusie jest budowaniem na Kimś, kto został odrzucony.
    Nie bójmy się więc świata, który odrzuca Chrystusowy Kościół. Wszak Jezus zmartwychwstał, czym już zwyciężył świat.

O. Dariusz Kowalczyk SJ

ZA: Tygodnik Katolicki „Niedziela”





Codzienny kalendarz historyczny:

1731Zmarł Daniel Defoe, angielski pisarz i publicysta; autor powieści „Przypadki Robinsona Cruzoe”.
1848W Krakowie na wieśċ o wydarzeniach Wiosny Ludów w Wiedniu doszło do pierwszych utarczek pomiędzy wojskiem austriackim a mieszkańcami miasta.
1915Włochy i państwa Ententy zawarły tajny układ sojuszniczy w Londynie. Włochy zobowiązały się wziąċ udział w wojnie po stronie Ententy.
1920Oddziały Wojska Polskiego walczące z bolszewikami zajęły Żytomierz, Korosteń i Radomyśl na Ukrainie.
1986Eksplozja i pożar w elektrowni atomowej w Czarnobylu w Związku Sowieckim. Do awarii, która spowodowała skażenie dużych obszarów Europy Wschodniej i Północnej, doszło w wyniku niedbałego nadzoru technicznego. Spóźniona akcja ratunkowa doprowadziła do tego, że zginęły dziesiątki osób, a tysiące uległo napromieniowaniu.